EXIT, BREXIT, CZY POZYCJA ROZKROKU?

Zapadło mi w pamięć pytanie skierowane do brytyjskich specjalistów w związku z Brexit’em – co teraz stanie się z Wielką Brytanią i Unią Europejską?  Odpowiedź była nie mniej zaskakująca: „My też nie wiemy i prawdę mówiąc nikt chyba tego nie wie”. Jak to możliwe, by wydarzenie o europejskim i wręcz światowym zasięgu toczyło się samą tylko siłą własnej bezwładności i nie mogli jego przebiegu zrozumieć nawet najżywiej zainteresowani? Czy to nie dowód na lansowany przez Fernanda Braudela pogląd, że w najważniejszych sprawach to nie uczestnicy wydarzeń decydują o ich losach, lecz biegną one wedle jakiejś własnej logiki stawiając ich stale w obliczu niespodzianek. Szkoda tylko, że tego mechanizmu nie rozumiemy, nikt go nie bada i najczęściej dajemy się wydarzeniom zaskoczyć. Continue reading

„BREXIT”! CZYLI ROZWÓD  ŚLIMAKA Z RYBĄ

 

SlimakDrugiego lutego 2010 roku władze Europejskiej Unii podjęły wiążącą uchwałę, że ślimak to nie mięczak, lecz ryba. Pospolity winniczek został urzędowo zaliczony do kategorii ryb słodkowodnych. Jeśli więc lojalny obywatel unijnego państwa napotka w swoim ogrodzie winniczka, powinien traktować go jak karpia lub karaska, a nie zaroślowego łazęgę i to pomimo tego, że w pobliżu może nie być zbiornika wodnego. Komisja Europejska podjęła tę decyzję na wniosek Francuzów by mogli korzystać z przyznanych rybom ulg cenowych, bo kiedyś zapomniano o ślimakach, symbolu wykwintności francuskiej kuchni. W sześć lat później, Anglicy zdecydowali jednak, że ślimak to nie ryba i w czerwcowym referendum zwyciężyli zwolennicy nie uznawania go za rybę, lecz za ślimaka, bo też tę humorystyczną opowieść można uznać za rodzaj kwintesencji różnic pomiędzy biurokratyczną „europejskością” a lesseferystyczną „brytyjskością”. Uchwała o przewadze rybowatości u z gruntu śródlądowego ślimaka, dla którego woda jest śmiertelnym zagrożeniem, przeszła przed sześciu laty bez protestów. Towarzyszyły jej tylko salwy śmiechu. Teraz, Komisji Europejskiej wcale nie jest do śmiechu. Rzecz w tym, że nie jest też do śmiechu samej Wielkiej Brytanii, skoro zarówno mieszkańcy Szkocji, jak i Irlandii Płn. głosowali za pozostaniem w Unii. Czy nie skończy się to załamaniem delikatnej konstrukcji samego państwa brytyjskiego, a może też i radykalną zmianą jego wewnętrznej struktury? Istnieje przecież ścieżka przemian, które mogą postawić Wyspy w zupełnie nowej sytuacji geopolitycznej. Continue reading