UZALEŻNIENIE OD POWODZENIA, CZYLI KRÓLESTWO ZA „PIĘĆ MINUT” SŁAWY.

Niedawna rekonstrukcja rządu skłania do refleksji nad mechanizmem wywyższania jednych i zapominania o dokonaniach innych nie mniej dla ojczyzny zasłużonych. Historia jest pełna „pięciu minut” ludzi, którzy doznali szczytów sławy, by szybko pójść w zapomnienie. Te „pięć minut” stawało się często najważniejszym celem ich życia. Co gorsza, po przejściu fali powodzenia, pojawiała się przypadłość zwana przez lekarzy uzależnieniem. Jej ofiarą padł kilka lat temu Andrzej Lepper, niepotrafiący sobie poradzić z utratą zainteresowania mediów i skutecznie targnął się na własne życie. Dla tych przysłowiowych „pięciu minut” sławy, jedni potrafią dokonywać rzeczy wielkich, inni – jak starożytny Herostrates – są gotowi do czynów przestępczych. Herostrates był z zawodu szewcem mieszkającym w greckim Efezie w VI wieku p.n.e. Owładnięty żądzą sławy, w pragnieniu uwiecznienia przez historię, podpalił świątynię Artemidy – jeden z siedmiu cudów ówczesnego świata. Kara za czyn była nie tylko surowa, ale trafiała w sedno. Został skazany na śmierć oraz na zapomnienie. Wyrok zawierał nakaz zatarcia wszelkich wzmianek o jego życiu i czynach oraz zagrożenie karą śmierci za wymienianie jego imienia. A jednak mu się udało. Dzięki nieuwadze stróżów prawa, informacja o czynie szalonego szewca zachowała się w notatkach historyka Teopompa z pobliskiej Efezowi wyspy Chios i tym sposobem jego marzenie zostało zrealizowane. Przeszedł do historii jako maniak sławy tak wzorcowy, że podobne zachowania nazwano „kompleksem Herostratosa”.
Continue reading