ROZUM, CZYLI ROZSĄDEK PLUS WYOBRAŹNIA


Pytanie o to, na ile panujemy nad swoim życiem, na ile jesteśmy związani jakimiś niezależnymi od nas siłami nurtuje każdego. Okazuje się, że zarówno treść pytań jak i odpowiedź na kwestię tak fundamentalną nie zależy od nas samych, lecz od otoczenia w którym żyjemy. To ono formuje nas, nasze poglądy i nasz pogląd na świat. Wiem, że poruszany problem jest trudny i nie raz spotykam się z zarzutem jego nadmiernej abstrakcyjności nie mającej rzekomo związku z codziennym życiem. Wychyla się bowiem poza granice zwyczajnej wymiany myśli, która dla nas samych zdaje się być czymś prostym, prowadzącym do chęci zrozumienia treści własnego życia poprzez czerpanie z doświadczeń otoczenia. Rzecz w tym, że inni cierpią na ten sam problem niejasności przyczyn własnego istnienia. To dlatego umieramy nie pogodzeni z rzeczywistością i zdajemy naszą nadzieję nieśmiertelności na „czynnik boski”? Czy naprawdę nie jesteśmy w stanie dotrzeć do istoty naszego życia i jego miejsca inaczej niż jak tylko przez poszukiwanie Boga? Przecież istniejemy obiektywnie i realnie nie zaś religijnie ani abstrakcyjnie. Czy istnieje zatem ścieżka poznania tej tajemniczej przestrzeni? Continue reading