SPRZECZKA JAKICH WIELE, CZY JEDNAK KONFLIKT ATAWIZMÓW?

            Wydawać się mogło, że polsko-żydowskie pojednanie jest nieodwracalnym faktem. Okazało się jednak, że wracamy do początku i nadal wzajemnie się nie lubimy pomimo historycznych powiązań. A zaczęło się niewinnie. W niewielkim od siebie oddaleniu, powstały w Warszawie dwa pomniki upamiętniające tragiczne wydarzenia II wojny światowej. Jeden, przy ulicy Stawki, w miejscu nieistniejącej dziś rampy kolejowej prowadzącej kiedyś z getta do obozów zagłady. Symbolizował tragedię Umschlagplatz. Rampa wykorzystywana była w latach 1942–1943 jako miejsce koncentracji Żydów wywożonych do obozów zagłady. Upamiętnia też powstanie w getcie, które wybuchło w reakcji na niemieckie barbarzyństwo. Drugi monument, wiąże się z wydarzeniem o rok późniejszym, nie mniej tragicznym – antyhitlerowskim, ale czysto polskim Powstaniem Warszawskim z sierpnia 1944 roku. Pochłonęło setki tysięcy ofiar i unicestwiło stolicę Polski. Pomniki, postawiono osobno, choć miały symbolizować wspólny los Żydów i Polaków ginących z rąk hitlerowców. Dzisiaj można odnieść wrażenie, że były to różne śmierci – żydowska, pełna godności, ekspresji i międzynarodowej powagi i polska – prostacka i prowincjonalna, pełna winy za rozliczne grzechy. Continue reading