EZDRASZ, IZAJASZ I KLEJSTENES. CZYJA JEST KULTURA ZACHODU?

            Historia Zachodu, najpotężniejszej cywilizacji świata, zawiera w sobie zawiłości i zagadki związane z tym, że jej system społeczno-gospodarczy ma długą i zawiłą historię, która przeżywała skomplikowane zakręty. Jednym z nich jest fenomen antysemityzmu, zjawiska potępianego od niemal trzech tysięcy lat, lecz wciąż powracającego na pierwsze strony wydarzeń. Jest potępiany braku głębszych racji poza emocjami, a historyczne remimniscencje to daleko za mało by budzić tak wielkie spory. Powraca jednak ustawicznie na polityczną arenę, tak, jakby codzienne orzekanie o jego niestosowności było koniecznością silniejszą aniżeli zwykłe ignorowanie zjawiska. Jakie wpływowe ośrodki zawracają sobie głowę niegdysiejszą eksterminacją Ormian, czy dzisiejszą niechęcią do Kurdów, która otacza ten naród? Tymczasem o antysemityzmie wciąż głośno i nie ustaje zagrzewanie do walki z tym zjawiskiem znanym światu – niebagatela! – od trzech tysięcy lat. Jakie jest źródło jego trwałości i zarazem bezpłodności? A może miast z nim wciąż walczyć warto jest zrozumieć problem? Zaproponujemy więc, w miejsce kolejnego potępienia, próbę wyjaśnienia samego mechanizmu fenomenu. Continue reading

„PANY” I „CHAMY” REVISITED. JAKA JEST TA PRAWDZIWA PRAWDA?

Problem zydowskiPodjęty kiedyś temat okazał się nie tylko niespodzianką, ale też i problemem wymagającym szerszej analizy, stając się czymś bardzo aktualnym. Poświęcimy mu więc osobną uwagę. Autorowi tych słów, dopiero po dłuższych wysiłkach udało się dotrzeć do opracowania, które pozwala na nowe spojrzenie na kwestię istoty i gwałtowności sporu, który toczy się w kraju. Okazuje się, że same korzenie problemu są stare i zapiekłe, sięgając drugiej połowy XVIII stulecia, ale ich echo wciąż jeszcze stymuluje strukturę warszawskiej inteligencji głośno wspierającej „jedynie słuszną” wersję przeszłości. Sprawa staje się w pełni czytelna dopiero wtedy, gdy zrozumie się istotę tego poglądu, społeczną treść i określi jego zaplecze intelektualne. Znamienne, że nazwisko autora niezwykle wnikliwej książki poświęconej skomplikowanym ścieżkom powstawania narodu polskiego i tworzenia się współczesnej polskości – Teodora Jeske-Choińskiego jest szerszej publiczności zupełnie nieznane, choć na przełomie XIX i XX wieku był uważany za jeden z tęższych w kraju umysłów. Co mogło spowodować, że do jego dzieł dotrzeć jest dzisiaj tak trudno, jakby wciąż nie zostały zwolnione spod cenzury. Aby się z nimi zapoznać trzeba przebić się przez niełatwe do rozgryzienia kody dostępu Biblioteki Narodowej, co powoduje, że dla „zwykłego” czytelnika rzecz jest praktycznie niedostępna. Zastanowiło mnie, jaka może być tego przyczyna i czy ma to związek z omawianym tu kilka miesięcy temu konfliktem zrodzonym z odmienności historii pochodzenia zwolenników tej czy innej opcji politycznej? Po zapoznaniu się z poglądami Jeske-Cholińskiego i połączeniem ich z innymi, również spychanymi na margines, rzecz ukazuje się w bardziej zrozumiałym świetle, trzeba tylko sięgnąć głębiej i zestawić informacje z różnych źródeł.  Continue reading

KONIEC MULTIKULTI, CZYLI OD GETTA DO POLITYCZNEJ POPRAWNOŚCI

Mahomet            Formuła wygłoszona przez Mahometa w kwestii relacji między płciami symbolizuje granice obszarów wzajemnej tolerancji ludzi, jak też i pojawianie się barier dla rozwijania się tak popieranej przez zachodnie rządy idei wielokulturowości. Miała ona doprowadzić do tego, że wszyscy ludzie na świecie, niezależnie od cywilizacyjnego modelu ich społeczeństw będą jednakowi we wszystkim i jedyne co im by pozostało, to przyjaźnić się wzajemnie. Tyle, że wydarzenia ostatnich lat nie tylko podważają tę nadzieję, ale więcej – dowodzą o jej nieracjonalności. Przeszkodą dla widzenia świata we właściwych proporcjach stało się powszechnie stosowane pojęcie politycznej poprawności zwane w skrócie multikulti. Skąd się wzięło i jaka jest jego myśl przewodnia? Czy idzie o to, aby tylko być towarzysko grzecznym i nie urażać nikogo, kto jest odmienny, lecz pragnie uchodzić za takiego samego? To nawet eleganckie, ale jaka jest tego społeczna cena i czy warto ją płacić? Continue reading

EGZEKUTOR. ISLAM TO RELIGIA, CZY ZWYKŁA IDEOLOGIA?

EgzekutorOkładka powieści „Egzekutor. Samotność świata islamu” (2015, cena 39.90 zł.)
Książka jest dostępna pod adresem: http://sorus.pl/ksiazka/egzekutor

 

Ukazała się właśnie nietypowa książka zatytułowana Egzekutor. Samotność świata islamu. Jako jej autor oraz długoletni pracownik naukowy narażam się na koleżeńskie żarty, ponieważ w środowisku utarło się, że poważny naukowiec może być autorem tylko poważnych publikacji naukowych i powinien stronić od poniżającej go beletrystyki. Mogę na to odpowiedzieć argumentem, że wbrew tej opinii, dobrą powieść jest napisać trudniej niż dzieło czysto naukowe. Promowana publikacja wymaga więc pewnego komentarza, wiąże się bowiem nie tylko z tematami poruszanymi w ramach wcześniejszych rozważań, ale ma też i szerszy aspekt. Continue reading

ŚMIERĆ W „CHARLIE HEBDO”, CZYLI MUZUŁMANIE KONTRA HOMO SAPIENS

Charlie HebdoPrzykładowe ilustracje z czasopisma „Charlie Hebdo”. Ta, po lewej kpi z medialnej niedotykalności Żydów i Arabów, ta z prawej ze świętych wersetów Mahometa.

Rodzaj satyry w jakiej specjalizuje się paryskie czasopismo „Charlie Hebdo”, został właśnie poddany fizycznej masakrze ze strony dwójki arabskich terrorystów. Karykaturalny sposób oddawania rzeczywistości zawsze wzbudza kontrowersje. Rysunek po lewej stronie, który był jedną z przyczyn ataku, miał być protestem wobec swoistej „medialnej niedotykalności” ortodoksyjnego żydostwa i fundamentalnego islamu. Ich wspólnotowość polegała na tym, że zawsze i w każdych okolicznościach media starały się uznawać opinię odmienną niż rabinacka, czy też sprzeczną  z mądrością muzułamńskich imamów za pozbawione podstaw wzywanie dla Boskiej tolerancji i sprawiedliwości z samej tylko istoty jej odmienności. Innymi słowy, w ramach chrześcijańskiej, żydowskiej i muzułmańskiej ortodoksji, samodzielne myślenie jest systemowo tępione i zawsze należało do najczęściej karanych grzechów, uważanych przy tym za jaskrawy dowód pychy i odstępstwa od prawowierności oraz pobożnemu poddaniu się formalnościom prowadzącym do zbawienia. Prowadziło to zawsze do domniemania, że Żydzi i muzułmanie są immunizowani na krytykę ze strony mieszkańców kraju, w którym z tych przywilejów się cieszą. Rysunek po prawej stronie, aczkolwiek do pewnego stopnia obsceniczny, miał być wyrazem protestu nie tylko wobec muzułmańskiego przekonania o istniejącym zakazie jakiejkolwiek krytyki Proroka Mahometa, ale również wobec powszechnie aprobowanej w świecie islamu zasady, że każdy rodzaj krytyki i samodzielności myślenia ma być nieodwołalnie karany śmiercią. Na rysunku, Prorok pokazany w takiej właście obscenicznej pozie zasłania się wersetem z Koranu. Nie ma wątpliwości co do tego, że wierny judaizmu czy islamu miał prawo czuć się dotkniętym tego rodzaju humorem. Czy była to jednak wystarczająca podstawa do popełnienia w imię wiary w Allacha wielokrotnego morderstwa? Continue reading

O ISLAMIE RAZ JESZCZE. CZY TO JUŻ KONIEC ŚWIATA CO DA SIĘ ZROZUMIEĆ?

Sun sets over Ottoman-era Suleymaniye mosque in Istanbul

Europa współistnieje z islamem od półtora tysiąca lat, który zmienił też gruntownie jej geopolityczną sytuację. W czasach rzymskich, była wielką cywilizacja rozłożoną na wszystkich brzegach Morza Śródziemnego, chłonąc kulturowe elementy zarówno z europejskiego Zachodu, jak i ze starych cywilizacji bliskowschodnich i północno-afrykańskich. To nie przypadek, że chrześcijaństwo, zanim stało się fenomenem zachodnim i czysto europejskim, zrodziło się w żydowskiej Jerozolimie. Ekspansja islamu zmieniła to na zawsze. Łacińskość została ze wschodnich rejonów Śródziemnomorza wypchnięta do samej tylko Europy, a na długie stulecia nawet poza Pireneje. Jedynymi kierunkami ekspansji, jakie jej pozostały, to irlandzko-skandynawska Północ i germańsko-słowiański Wschód. Ten ponowny, nieznany za czasów Aleksandra Macedońskiego i hellenizmu, rozdźwięk między europejską zachodniością a orientalną bliskowschodniością, powrócił i pozostał trwałym elementem regionalnych stosunków. Nie zapobiegły temu nawet wyprawy krzyżowe.
Continue reading

„FIDES ET RATIO” W JEDNEJ CHODZĄ PARZE?

Zawstydził mnie czytelnik blogu podpisany „MM”. (Komentarz) Orzekł, że przejawiam „stronniczość na rzecz islamu, czy w ogóle szeroko pojętego wschodniego mistycyzmu”, a jednocześnie nie pochwalam nauczania kościoła rzymsko-katolickiego. Zawstydził, ale i zaniepokoił, albowiem argumentacja musiała być mało klarowna, skoro pozwoliła na tego rodzaju interpretację. W kwestii opinii o islamie odsyłam do mojej najnowszej książki „Islam jako system społeczno-gospodarczy” (2013) (Bibliofil, Empik, Księgarnia Akademicka), z której z całą pewnością nie wynika jego apologia. Przeciwnie, przez wzgląd na społeczno-religijną konstrukcję, uważam islam za największe zagrożenie dla światowego pokoju.
Continue reading

BÓG JAKO FUNKCJA LINIOWA

W konsekwencji teorii zderzenia cywilizacji, świat został podzielony na strefę religii abrahamicznych oraz azjatyckiego i dharmicznego Wschodu. Tyle, że dla obserwatorów współczesnego świata jedno jest w tej teorii niezrozumiałe. Dlaczego to najwyraźniejsi „cywilizacyjni przeciwnicy”, jakimi są Zachód oraz świat islamu, będące niemal pod każdym względem dwoma wrogimi sobie obozami społeczno-politycznymi, należeć mają do cywilizacji podobnego rodzaju. Skoro ich mieszkańcy są wyznawcami jednego z systemów nazwanych Religiami Księgi i powołują się na wspólne wartości oraz dziedzictwo tej samej starożytności, a różni ich jedynie pozycja „Cesarza” wobec „Boga”, to główny konflikt powinien przebiegać na linii najbardziej odmiennych systemów: Chiny – Zachód lub Zachód – Indie, a nie Zachód i rzekomo tak bliski mu w postrzeganiu relacji między Bogiem a człowiekiem świat islamu?
Continue reading