EZDRASZ, IZAJASZ I KLEJSTENES. CZYJA JEST KULTURA ZACHODU?

            Historia Zachodu, najpotężniejszej cywilizacji świata, zawiera w sobie zawiłości i zagadki związane z tym, że jej system społeczno-gospodarczy ma długą i zawiłą historię, która przeżywała skomplikowane zakręty. Jednym z nich jest fenomen antysemityzmu, zjawiska potępianego od niemal trzech tysięcy lat, lecz wciąż powracającego na pierwsze strony wydarzeń. Jest potępiany braku głębszych racji poza emocjami, a historyczne remimniscencje to daleko za mało by budzić tak wielkie spory. Powraca jednak ustawicznie na polityczną arenę, tak, jakby codzienne orzekanie o jego niestosowności było koniecznością silniejszą aniżeli zwykłe ignorowanie zjawiska. Jakie wpływowe ośrodki zawracają sobie głowę niegdysiejszą eksterminacją Ormian, czy dzisiejszą niechęcią do Kurdów, która otacza ten naród? Tymczasem o antysemityzmie wciąż głośno i nie ustaje zagrzewanie do walki z tym zjawiskiem znanym światu – niebagatela! – od trzech tysięcy lat. Jakie jest źródło jego trwałości i zarazem bezpłodności? A może miast z nim wciąż walczyć warto jest zrozumieć problem? Zaproponujemy więc, w miejsce kolejnego potępienia, próbę wyjaśnienia samego mechanizmu fenomenu. Continue reading

TO JUŻ III WOJNA ŚWIATOWA, CZY TYLKO POCZĄTEK KATASTROFY?

 Posiadlosci Kajzera           Ludzkość ma poczucie, że wokół dzieje się coś nowego i przy tym niezwykle niebezpiecznego. Zdarzyło się nam oto żyć w czasach przełomowych, kiedy prawdziwym motorem świata nie jest już sama polityka, lecz głęboko wrodzona mu konkurencja kulturowa, w której jednostka i jej polityczna reprezentacja jest tylko narzędziem wielkich procesów społecznych, nie będąc ich podmiotem. Ta konkurencja może w pewnych warunkach przerodzić się w taki rodzaj wojowania, z jakim świat nie miał dotąd do czynienia. Odmienność wielkich kultur sprowadza się bowiem do tego, że powstałe twory różnią się między sobą nie tylko treścią i sposobem w jakim żyją mieszkańcy, lecz również umiejętnością (lub jej brakiem) współistnienia z innymi. Rzecz nie polega na tym, że w imię religii, czy też ideologii, jedni wojują z drugimi. Sprawa ma wyższy i bardziej obiektywny wymiar, a jej podmiotem wcale nie jest jednostka ludzka jako tej wojny narzędzie. To przy tym szczególny rodzaj wojny, będącej w swej istocie głębokim zderzeniem między wielkimi kulturami ludzi, a nie tylko tradycyjnym starciem zbrojnym. Może obfitować w dramatyczne rezultaty nawet wtedy, gdy dotyczy jedynie części ziemskiego globu, a nie jego całości. Continue reading

EGZEKUTOR. ISLAM TO RELIGIA, CZY ZWYKŁA IDEOLOGIA?

EgzekutorOkładka powieści „Egzekutor. Samotność świata islamu” (2015, cena 39.90 zł.)
Książka jest dostępna pod adresem: http://sorus.pl/ksiazka/egzekutor

 

Ukazała się właśnie nietypowa książka zatytułowana Egzekutor. Samotność świata islamu. Jako jej autor oraz długoletni pracownik naukowy narażam się na koleżeńskie żarty, ponieważ w środowisku utarło się, że poważny naukowiec może być autorem tylko poważnych publikacji naukowych i powinien stronić od poniżającej go beletrystyki. Mogę na to odpowiedzieć argumentem, że wbrew tej opinii, dobrą powieść jest napisać trudniej niż dzieło czysto naukowe. Promowana publikacja wymaga więc pewnego komentarza, wiąże się bowiem nie tylko z tematami poruszanymi w ramach wcześniejszych rozważań, ale ma też i szerszy aspekt. Continue reading

GRZESZNE ŻYCIE OSŁA O IMIENIU NAPOLEON, CZYLI KTÓRA WERSJA BIBLII JEST PRAWDZIWA?

Donkeys
Wielkie kultury rożnią się od siebie tym, że w ramach każdej z nich ludzkie myśli biegną innymi ścieżkami, nawet wtedy, gdy powinny łączyć je wspólne wartości. W obliczu tzw. kryzysu ukraińskiego, który jest niczym innym, jak wspartymi zbrojnie rosyjskimi pretensjami do uznawania wszystkich Rusów za odnogę jednej moskiewskiej rodziny, a nie za odrębny naród, warto jest ocenić źródła odmiennego widzenia tych samych zjawisk. Tkwią one nie tylko w samej tradycji kulturowej i odrębności historii, ale też i we wspólnej wszystkim ludziom dwoistości myślenia – w kategoriach realnych zjawisk, ale też i w przestrzeni wiary niewymagającej żadnych dowodów na istnienie bytów na codzień niedostrzeganych. Posłużymy się nieco frywolnym przykładem. Continue reading

O ISLAMIE RAZ JESZCZE. CZY TO JUŻ KONIEC ŚWIATA CO DA SIĘ ZROZUMIEĆ?

Sun sets over Ottoman-era Suleymaniye mosque in Istanbul

Europa współistnieje z islamem od półtora tysiąca lat, który zmienił też gruntownie jej geopolityczną sytuację. W czasach rzymskich, była wielką cywilizacja rozłożoną na wszystkich brzegach Morza Śródziemnego, chłonąc kulturowe elementy zarówno z europejskiego Zachodu, jak i ze starych cywilizacji bliskowschodnich i północno-afrykańskich. To nie przypadek, że chrześcijaństwo, zanim stało się fenomenem zachodnim i czysto europejskim, zrodziło się w żydowskiej Jerozolimie. Ekspansja islamu zmieniła to na zawsze. Łacińskość została ze wschodnich rejonów Śródziemnomorza wypchnięta do samej tylko Europy, a na długie stulecia nawet poza Pireneje. Jedynymi kierunkami ekspansji, jakie jej pozostały, to irlandzko-skandynawska Północ i germańsko-słowiański Wschód. Ten ponowny, nieznany za czasów Aleksandra Macedońskiego i hellenizmu, rozdźwięk między europejską zachodniością a orientalną bliskowschodniością, powrócił i pozostał trwałym elementem regionalnych stosunków. Nie zapobiegły temu nawet wyprawy krzyżowe.
Continue reading

„FIDES ET RATIO” W JEDNEJ CHODZĄ PARZE?

Zawstydził mnie czytelnik blogu podpisany „MM”. (Komentarz) Orzekł, że przejawiam „stronniczość na rzecz islamu, czy w ogóle szeroko pojętego wschodniego mistycyzmu”, a jednocześnie nie pochwalam nauczania kościoła rzymsko-katolickiego. Zawstydził, ale i zaniepokoił, albowiem argumentacja musiała być mało klarowna, skoro pozwoliła na tego rodzaju interpretację. W kwestii opinii o islamie odsyłam do mojej najnowszej książki „Islam jako system społeczno-gospodarczy” (2013) (Bibliofil, Empik, Księgarnia Akademicka), z której z całą pewnością nie wynika jego apologia. Przeciwnie, przez wzgląd na społeczno-religijną konstrukcję, uważam islam za największe zagrożenie dla światowego pokoju.
Continue reading

BÓG JAKO FUNKCJA LINIOWA

W konsekwencji teorii zderzenia cywilizacji, świat został podzielony na strefę religii abrahamicznych oraz azjatyckiego i dharmicznego Wschodu. Tyle, że dla obserwatorów współczesnego świata jedno jest w tej teorii niezrozumiałe. Dlaczego to najwyraźniejsi „cywilizacyjni przeciwnicy”, jakimi są Zachód oraz świat islamu, będące niemal pod każdym względem dwoma wrogimi sobie obozami społeczno-politycznymi, należeć mają do cywilizacji podobnego rodzaju. Skoro ich mieszkańcy są wyznawcami jednego z systemów nazwanych Religiami Księgi i powołują się na wspólne wartości oraz dziedzictwo tej samej starożytności, a różni ich jedynie pozycja „Cesarza” wobec „Boga”, to główny konflikt powinien przebiegać na linii najbardziej odmiennych systemów: Chiny – Zachód lub Zachód – Indie, a nie Zachód i rzekomo tak bliski mu w postrzeganiu relacji między Bogiem a człowiekiem świat islamu?
Continue reading

CZY ŚWIAT JEST GOTÓW DO ZROZUMIENIA CZYM W SWEJ ISTOCIE JEST ISLAM?

Sytuacja międzynarodowa narzuca tematy, które nie sposób pozostawić bez komentarza. Od wielu tygodni wiążą się z przestrzenią islamu, jako że z punktu widzenia cywilizacyjnych następstw dla dzisiaj żyjących mieszkańców globu – tam dzieje się najwięcej. Rozpocząłem właśnie lekturę książki wydanej przez katolicką oficynę – Instytut Wydawniczy PAX. Otrzymałem ją z okazji doręczenia temu wydawnictwu tekstu mojej własnej, opowiadającej o świecie islamu i zatytułowanej „Egzekutor”. To rzecz o współczesnym egipskim terroryście, który pod wpływem miłości do chrześcijańskiej dziewczyny oraz mądrości papieży – koptyjskiego i rzymskiego – nabiera wątpliwości co do słuszności własnego wyznania wiary. Zabrałem się więc do czytania podarowanej mi książki Sayyeda Hosseina Nasra – „Istota islamu” ze zdwojonym zainteresowaniem. Sądząc z nazwiska autora i tytułu dzieła znalazłem się blisko samego źródła zrozumienia tego, czym w istocie rzeczy jest islam…
Lektura książki wprowadziła mnie jednak w stan konfuzji, bowiem w świetle peanu, jaki autor wystawia islamowi jako najlepszej, najbardziej cywilizowanej i najrozumniejszej z religii współczesnego świata, zwątpiłem w szanse publikacji mojej własnej książki we własnym kraju w wydawnictwie – aczkolwiek katolickim – to jednak spoglądającym jakby z pewną dozą zazdrości na społeczną pozycję muzułmańskich „braci w wierze”. Napisałem ją bowiem wiedziony europejską tradycją chrześcijańskiego przekonania o dokonanym już pojednaniu – jak się wydawało ostatecznym – z racjonalizmem zaszczepionym nam przez Oświecenie. Czy ta myśl przejdzie jednak wewnętrzną cenzurę wydawniczą? Zaczynam w to wątpić… Continue reading