JAK ROZUMIEĆ DOGMATYKĘ PRAWOSŁAWIA?

                Ogłoszenie przez cerkiew ukraińską zamiaru podporządkowaniu się Konstantynopolowi w miejsce dotychczasowego zwierzchnictwa Moskwy przeszło w Europie niezauważone. W Moskwie zostało za to odczute jako prawdziwe trzęsienie ziemi.  Ta bowiem pozostaje w świecie prawosławia praktycznie osamotniona a jeszcze niedawno wydawać się mogło, że to właśnie Rosja jest niekwestionowanym przywódcą jego świata. Co sie właściwie stało i dlaczego stało sie to tak wielkim wstrząsem dla rosyjskiej świadomości narodowej?  Continue reading

GRZESZNE ŻYCIE OSŁA O IMIENIU NAPOLEON, CZYLI KTÓRA WERSJA BIBLII JEST PRAWDZIWA?

Donkeys
Wielkie kultury rożnią się od siebie tym, że w ramach każdej z nich ludzkie myśli biegną innymi ścieżkami, nawet wtedy, gdy powinny łączyć je wspólne wartości. W obliczu tzw. kryzysu ukraińskiego, który jest niczym innym, jak wspartymi zbrojnie rosyjskimi pretensjami do uznawania wszystkich Rusów za odnogę jednej moskiewskiej rodziny, a nie za odrębny naród, warto jest ocenić źródła odmiennego widzenia tych samych zjawisk. Tkwią one nie tylko w samej tradycji kulturowej i odrębności historii, ale też i we wspólnej wszystkim ludziom dwoistości myślenia – w kategoriach realnych zjawisk, ale też i w przestrzeni wiary niewymagającej żadnych dowodów na istnienie bytów na codzień niedostrzeganych. Posłużymy się nieco frywolnym przykładem. Continue reading

TO NIE TUSK, ALE MIT RZĄDZI DNIEM CODZIENNYM

Widząc dziejące się wokół nas wydarzenia często nie można zrozumieć liczby nonsensów, nietrafnych decyzji i niemądrych postanowień wielkich tego świata. Użytkownicy mediów telefonują do redaktorów, by w czasie programu doradzić jakieś rozwiązanie albo wyrazić swoją dezaprobatę. No, bo w tajemny sposób, rzeczy wokół nas dzieją się jakoś same, nawet wtedy, gdy wysiłki decydentów idą w kierunku przeciwnym. Donald Tusk przed objęciem teki premiera zarzekał się, że w ciągu czteroletniej kadencji biurokracja zostanie znacznie ograniczona. Jednak ustawa zarządzająca zmniejszenie liczby urzędniczych stanowisk nie została przez prezydenta podpisana, a sam premier musiał się publicznie pokajać, że sprawa go przerosła i „nie dał rady”. Czemu premier „nie dał rady”? Zamiast ograniczenia biurokratycznej hydry w Polsce przybyło kilkadziesiąt tysięcy nowych urzędników państwowych i samorządowych. Co to za siła, której nie mogą „dać rady” nawet ludzie wyposażeni we władzę wykonawczą? To tylko jeden z dowodów na to, że to nie rządzący rządzą wydarzeniami, ale raczej wydarzenia rządzą nimi samymi. Jaki jest tego mechanizm? Gdybyśmy potrafili odpowiedzieć na pytanie, być może, rezultaty ich wysiłków byłyby lepsze. Continue reading