TO NIE TUSK, ALE MIT RZĄDZI DNIEM CODZIENNYM

Widząc dziejące się wokół nas wydarzenia często nie można zrozumieć liczby nonsensów, nietrafnych decyzji i niemądrych postanowień wielkich tego świata. Użytkownicy mediów telefonują do redaktorów, by w czasie programu doradzić jakieś rozwiązanie albo wyrazić swoją dezaprobatę. No, bo w tajemny sposób, rzeczy wokół nas dzieją się jakoś same, nawet wtedy, gdy wysiłki decydentów idą w kierunku przeciwnym. Donald Tusk przed objęciem teki premiera zarzekał się, że w ciągu czteroletniej kadencji biurokracja zostanie znacznie ograniczona. Jednak ustawa zarządzająca zmniejszenie liczby urzędniczych stanowisk nie została przez prezydenta podpisana, a sam premier musiał się publicznie pokajać, że sprawa go przerosła i „nie dał rady”. Czemu premier „nie dał rady”? Zamiast ograniczenia biurokratycznej hydry w Polsce przybyło kilkadziesiąt tysięcy nowych urzędników państwowych i samorządowych. Co to za siła, której nie mogą „dać rady” nawet ludzie wyposażeni we władzę wykonawczą? To tylko jeden z dowodów na to, że to nie rządzący rządzą wydarzeniami, ale raczej wydarzenia rządzą nimi samymi. Jaki jest tego mechanizm? Gdybyśmy potrafili odpowiedzieć na pytanie, być może, rezultaty ich wysiłków byłyby lepsze. Continue reading