TO JUŻ III WOJNA ŚWIATOWA, CZY TYLKO POCZĄTEK KATASTROFY?

 Posiadlosci Kajzera           Ludzkość ma poczucie, że wokół dzieje się coś nowego i przy tym niezwykle niebezpiecznego. Zdarzyło się nam oto żyć w czasach przełomowych, kiedy prawdziwym motorem świata nie jest już sama polityka, lecz głęboko wrodzona mu konkurencja kulturowa, w której jednostka i jej polityczna reprezentacja jest tylko narzędziem wielkich procesów społecznych, nie będąc ich podmiotem. Ta konkurencja może w pewnych warunkach przerodzić się w taki rodzaj wojowania, z jakim świat nie miał dotąd do czynienia. Odmienność wielkich kultur sprowadza się bowiem do tego, że powstałe twory różnią się między sobą nie tylko treścią i sposobem w jakim żyją mieszkańcy, lecz również umiejętnością (lub jej brakiem) współistnienia z innymi. Rzecz nie polega na tym, że w imię religii, czy też ideologii, jedni wojują z drugimi. Sprawa ma wyższy i bardziej obiektywny wymiar, a jej podmiotem wcale nie jest jednostka ludzka jako tej wojny narzędzie. To przy tym szczególny rodzaj wojny, będącej w swej istocie głębokim zderzeniem między wielkimi kulturami ludzi, a nie tylko tradycyjnym starciem zbrojnym. Może obfitować w dramatyczne rezultaty nawet wtedy, gdy dotyczy jedynie części ziemskiego globu, a nie jego całości. Continue reading

ALLAH AKBAR! NIECH ŻYJE BRAK WOLNOŚCI!

Zachód jest zaskoczony gwałtownością erupcji muzułmańskiej nienawiści do wszystkiego co odmienne, zaraz po tym, gdy Europejczycy oczekiwali wdzięczności za pomoc jakiej udzielili krajom arabskim by mogły pozbyć się wojskowych dyktatur. Przez świat Arabów na przełomie 2011 i 2012 roku przetoczyło się bowiem coś, co w relacjach zachodnich mediów mogło sprawiać wrażenie tęsknoty za wolnością uosabianą przez mechanizm wolnych wyborów. Świat zachodni uznaje sam siebie za wzór nie tylko wolności obywatelskich, lecz również za przykład politycznej racjonalności i porządku opartego na sprawiedliwym prawie. Demokracja nie pojawiła się przecież w Europie jako realizacja idealistycznych tęsknot, lecz była skutkiem logicznego myślenia jej intelektualnych elit – Jana Jakuba Rousseau, Franciszka Marii Woltera oraz innych myślicieli, znanych w historii jako encyklopedystów. Uważa się, że to właśnie encyklopedyści – Diderot, Helvetius, Monteskiusz, Quesnay, Turgot i wymienieni wcześniej – przygotowali podłoże intelektualne Wielkiej Rewolucji Francuskiej, co stało się też początkiem oświeconego, dostatniego i racjonalnego Zachodu. Ten jednak – z natury racjonalny i naukowy – sąsiadując z islamem od półtora tysiąca lat, jakby nie zauważał faktu, że w świecie muzułmanów ani Russeau, ani Monteskiusz pojawić się nie mógł, natomiast mógł się pojawić i ajatollah Chomeini i Bin Laden z jego Al-Kaidą.
Continue reading