OTO NARÓD WYBRANY I TEN DRUGI OBOK NIEGO

„Jeden naród powstaje, inny ginie,
ale Izrael jest wieczny”
(powiedzenie obiegowe)
Święta Księga zawiera365 zakazów i 268 nakazów codziennego życia.

            Z perspektywy moich wcześniejszych tekstów pojawia się pokusa wnioskowania, że oto judaizm i polskość są tak od siebie odmienne, że aż nierozerwalnie splecione, tyle, że w bardzo szczególny sposób. Pomimo tysiącletniej wspólnotowości życia w naszej części Europy, wciąż pozostają kulturami sobie głęboko obcymi. Reprezentują nie tylko inne, ale wręcz odwrotne logiki postrzegania świata. Jak pokazała historia, można żyć obok siebie pomimo prezentowania nieprzystających wartości, tyle, że jest to współistnienie szczególnego rodzaju. Strony mają wtedy, to prawda, świadomość życia obok siebie, ale jest to świadomość o tyle jałowa, że nie uczą się nawzajem niczego. Żydzi przez tysiąc lat nie widzieli potrzeby doskonalenia się w polszczyźnie, a nieżydowscy mieszkańcy Rzeczypospolitej uczenia się języka i kultury jidisz. Żyli obok siebie,  lecz całkiem osobno. To zresztą żaden zarzut. Historia czyni rozmaite psikusy, lecz skoro nic nie dzieje się w próżni, oznacza to także, że teren kulturowego przenikania zostaje trwale zablokowany i wypełniony czymś nowym, niekoniecznie lepszym. To narusza i zubaża stabilność społecznej struktury tyle, że koszty ponoszą obie strony. Tragedia Holokaustu, ktorego doznali europejscy Żydzi też jest w jakimś stopniu następstwem ich współistnienia z żywiołem germańskim, za co z kolei Polacy zapłacili swoją cenę w postaci głębokiego opóźnienia w swym dążeniu do europejskości. Ma to znaczenie i do tego długookresowe. Wyjaśnia niektóre przeciwności z jakimi spotyka się dzisiejsza Polska w pragnieniu uznania jej za trwałą część Europy. Continue reading