PETRUCHEMIA, CZYLI CZY RYSZARD PETRU MA DOBRĄ CHEMIĘ?

WiatrTo, że siły historii dmą w kierunku, które same sobie wybierają, a nie w takim, w jakim oczekują od niej polityczne ugrupowania jest zjawiskiem dostatecznie znanym i niekwestionowanym. Czasem, pojawiają się jednak na politycznej scenie jednostki, które powodują, że historyczny podmuch wieje z większą lub mniejszą siłą, która w pewnych okolicznościach może nawet wygasnąć zupełnie. Październikowe wybory na kolejną czteroletnią kadencję polskiego Sejmu miały miejsce prawie dwa miesiące temu, ale już dziś można orzec, że wyborcy głosowali na coś innego, niż  to, co z tych wyborów się wyłoniło. Polityczny wiatr sobie, a wyborcze rezultaty sobie. Sygnałem ostrzegawczym dla obecnej ekipy rządzącej powiny stać się niespodziewanie dobre rokowania dla Nowoczesnej Ryszarda Petru i postępujące zanikanie Platformy nie potrafiącej wyłonić z siebie przywództwa. Liderem ostatniego badania opinii publicznej jest już Nowoczesna, pozostawiając przy tym niedawnego monopolistę na opozycyjność  – Platformę Obywatelską – daleko w tyle. Wszystkie inne ugrupowania łącznie z Kukiz’15, walczą już tylko o przekroczenie pięcioprocentowej bariery. To zupełnie nowa sytuacja, znacznie różniąca się od przedwyborczych sondaży. Jaka jest przyczyna tej nagłej zmiany nastrojów i ocen wyborców w tak krótkim czasie, bo w niespełna dwa miesiące po parlamentarnych wyborach dających PiS-owi absolutną większość? Pytanie jednak znaczenie tylko dopóty, dopóki jego „dożywotni prezes” nie zdecyduje się na próbę „demokratycznego zamachu stanu” i równie „demokratycznego” zduszenia tej nowej opozycji zbrojną siłą. Wtedy, rzeczy przybiorą zupełnie inny obrót i groźba wewnętrznego starcia pojawi się na serio. Continue reading