BOGOBOJNA CZYSTOŚĆ. CZY JESTEŚMY MNIEJ WARCI NIŻ NASZA ZYGOTA?

invitro            Szykuje się w Polsce seksualna kontrewolucja. Będziemy oto świadkami uchwalania prawa, które tę naturalną cechę ludzi podda karaniu i to w bardzo szczególny sposób. Nie tyle nawet więzieniem (chociaż i to nie jest wykluczone), ile koniecznością posiadania przez kobiety niechcianych dzieci. Jakie jest źródło tego rodzaju zamiarów, skoro wiemy ponad wszelką wątpliwość, że prowadzą do krzywdzenia ludzi i to zarówno dorosłych, jak i same dzieci? Co tkwi w mrocznej wyobraźni prawodawców pragnących przekształcić kobietę w bezosobowy inkubator rozrodczości, przy czym zamiar nie jest poparty żadną argumentacją naukową, lecz tylko ideologicznym lub religijnym przekonaniem bogobojnych prawodawców? W rezultacie, w możliwym w tej sytuacji trójkącie: gwałciciel-kobieta-zygota, najsilniejszą pozycję będzie teraz mieć ta ostatnia, najsłabszą zaś ofiara, czyli kobieta. To dziwne pojmowanie Bożej Sprawiedliwości, nawet wtedy, jeśli głosiciele tego rodzaju idei sądzą, że wzorują się na innych religiach nie podlegających tak silnym wpływom świeckości jak zachodnie chrześcijaństwo. Niektórym imponuje, że oto wzorują się na „męskiej sile” muzułmanów w stosunku do ich kobiet, gdzie w obliczu prawa, mężczyzna ma pozycję wielokrotnie od nich silniejszą. Ale w omawianej przestrzeni, nawet to porównanie nie wytrzymuje krytyki, skoro rodzimi prawodawcy najwidoczniej nie wiedzą o tym, że kobieta w świecie islamu ma pod wieloma względami zabezpieczone podstawowe prawa, na przykład samodzielność decyzji o aborcji i nie potrzeba do tego ani sądów, ani nawet specjalnego ustawodawstwa. Przerywanie ciąży nie jest tam zalecane, ale dopuszcza się tak szeroko wyjątki, że dla polskich prawodawców są one zapewne niepojęte. Continue reading

CZY ZYGOTA MA DUSZĘ? CZYLI ROZPACZ ZA GINĄCYM ŚWIATEM.

Psychologowie nie mają wątpliwości, że najważniejszymi źródłami męskiej aktywności były zawsze dwa z nich, te najbardziej pierwotne i najtrudniejsze do społecznej kontroli, a mianowicie władza i seks. Są ze sobą związane – mężczyznom władza ułatwia seks, kobietom natomiast seks otwiera możliwości udziału we władzy. Ludzkość stara się te pola opanować i w jakiś sposób zorganizować ich chaotyczne następstwa w ograniczenia religijne, kanalizowanie emocji na celach wyższego rzędu i straszenie bożą karą, tak, aby ludzie się nawzajem w tej konkurencji nie powybijali. Prawdziwym celem wielkich religii nie jest przecież zaspokojenie oczekiwań Bóstwa, którego nikt nigdy nie widział i bezpośredniego kontaktu nigdy nie doświadczył, lecz wspomniana kanalizacja najsilniejszych instynktów i hamowanie wyrastającej z nich agresywności poprzez barierę poczucie pokory i wstydu, tak, by przekształcić społeczne zagrożenia w pożytek. Udaje się to różnie, często jednak wywołane nimi napięcie przybiera formę swoistego szaleństwa, którego przyczyny są na pierwszy rzut oka zupełnie niezrozumiałe. To jednak tylko efekt tłumienia męskich instynktów agresji, które niehamowane etyką, czy też religijnymi kanonami moralności, rozsadziłyby każde, nawet najzdrowsze społeczeństwo. Continue reading