POLSKIE WYBORY, CZYLI „MAM TALENT”!

KandydaciTo, że kandydaci na polityków mają wyborców za durni nie dziwi, lecz rodzi pytanie, czy oni sami nie mają wątpliwości co do tego, czy naprawdę pasują do stanowisk, do których aplikują. Prezentowane tu rozważania należą do innej przestrzeni niż polskie obyczaje polityczne i mają źródło w szacunku dla ludzkiego potencjału oraz w przekonaniu o możliwości zrozumienia przez nich treści dziejących się wydarzeń. W naszym przypadku, dewiza jest stała: patrzymy na otaczające nas zjawiska z punktu widzenia braudelowskiej „teorii długiego trwania”, czyli przekonania, że wydarzenia – nawet te elektryzujące świat bieżącej polityki – nie mają większego znaczenia dopóty, dopóki nie wtopią się w długofalowe procesy dziejowe. Tyle, że o ich prawdziwym znaczeniu powie nam dopiero przyszłość.      Continue reading

POLSKIE WYBORY, CZYLI „PAPIEROWY” KONTRA „DRUCIANY”

Pilsudzki           Wyraźnie widać, że – murowany dotąd – przyszły prezydent, Bronisław Komorowski, może mieć prezydencję przegraną i za chwilę prezydentem może już nie być. To jego osobisty dramat i głęboki zawód, jako że startował z pozycji absolutnego braku zagrożenia i pewności siebie. I chociaż jego kontrkandydat – Andrzej Duda, to wciąż wielka niewiadoma, to jednak głęboki zwrot w nastrojach opinii publicznej jest sam w sobie wart analizy. Nie idzie tylko o sylwetki kandydatów, bo te są prześwietlone wystarczająco i nie stanowią większej tajemnicy, ale o nagłe zwroty nastawienia polskiej opinii publicznej, zmiennej jak stepowy wiatr. Mechanizm tej zmienności nie daje się jednak łatwo uzasadnić. Obydwaj kandydaci sugerują, że ich wzorcem jest zmarły przed osiemdziesięciu laty Józef Piłsudski. Obydwaj, tak bardzo się od siebie różniący, zdają się powoływać przy tym na jego charyzmę, której im samym brakuje pod każdym względem, nie tylko dlatego, że ten ostatni uchodzi za twórcę II Rzeczypospolitej, a obydwaj kandydaci z twórczością są raczej na bakier. Te próby politycznego skojarzenia mają bardziej znaczenie propagandowe, niż faktyczne, ponieważ Marszałek nie tylko żył w innych czasach, ale też i w zupełnie innej Polsce. Stał się historycznym idolem wielu współczesnych Polaków jako „silny człowiek”, a demokracja ze swej istoty tego rodzaju siły nie toleruje. Dzisiejsza sytuacja jest tak dalece inna, że tego rodzaju porównania zupełnie mijają się z prawdą. Przypomnijmy więc w jakiej to Polsce działał Piłsudski i jakie były okoliczności to działanie stymulujące. Continue reading