SEKS, ISLAM I DEMOKRACJA. JAK TO ROBI TUREK Z TURKIEM I CZEMU MU TO NIE WYCHODZI?

islam_russia

Miłym zaskoczeniem jest żywa reakcja internautów na spojrzenie wobec współczesnego świata, które prezentuję w tekstach. Otrzymałem bardzo wiele interesujących komentarzy, ciekawych uwag i rad. Wszystkim serdecznie dziękuję i wyrażam żal, że nie mogę zrobić tego bezpośrednio, lecz reżim cotygodniowych tekstów jest zbyt absorbujący i nie pozostawia wiele wolnego czasu. Żywość reakcji internautów jest dla mnie bodźcem, by utrzymać częstotliwość i starać się o utrzymanie poziomu postów.

Tytuł zmierza do wywołania erotycznych skojarzeń, albowiem wydarzenia, jakie mają miejsce obecnie w Iraku skłaniają do nowego spojrzenia na cywilizacyjny fenomen islamu. Po analizie tego fenomenu, jako systemu społeczno-gospodarczego, a nie zwyczajowego odbicia rzekomo gorącej wiary muzułmanów w Koran i Allacha, wyłania się pewien klucz, który ułatwi, być może, jego zrozumienie oraz wrodzoną mu siłę oporu wobec reszty świata i dokonujących się globalnych przemian. Ten klucz, co może zaskakiwać, wydaje się jednak tkwić w przestrzeni muzułmańskiego odczuwania seksualności, a wcale nie w głębi jego religijności. Continue reading

HIGH-LIFE SEX: PREZES Z POKOJÓWKĄ, TERMINATOR Z GOSPOSIĄ. W POLSCE TYLKO TRIO PANÓW „B”…

W wielkim świecie mnożą się seks-afery. Prezes Międzynarodowego Funduszu Walutowego Strauss-Khan przyłapany na próbie gwałtu na pokojówce i do tego praktykującej muzułmance. Gubernator Kalifornii, wielka figura kina akcji – Arnold Schwarzenegger ujawnia posiadanie trzynastoletniego dziecka z pomocą domową. Tylko u nas spokój, rozwaga i erotyczny chłód. Trzej panowie „B” – Balcerowicz, Belka i Bielecki grają, co prawda, na giełdzie nazwisk pretendujących do zastąpienia nieszczęsnego amatora szybkiego seksu na stanowisku prezesa Funduszu, ale o ich życiu seksualnym nie wiadomo nic. A szkoda. Balcerowicz był kiedyś już „prawie” laureatem Nobla. Nie udało się, bo inni kandydaci okazali się naukowcami z wartym Nagrody dorobkiem naukowym, a nasz kandydat – oprócz wicepremierostwa – dorobku naukowego nie miał, ale cośmy się nacieszyli i nadęli – pozostało nasze. Zresztą, nasi na pewno są czyści. No bo jak? Bielecki z zakonnicą? Balcerowicz z belką? Nonsens. Są więc być może – przynajmniej z erotycznego punktu widzenia – bliżej nominacji, niż ich zachodni, lecz potencjalnie rozpustni kontrkandydaci. Czy jednak wygrają ten wyścig i uda im się odratować światowe finanse, tak jak uratowali i wzmocnili złotówkę, rozprzestrzeniając jej uroki na resztę świata? Continue reading